piątek, 6 września 2013

Wrocław, Wrocek, Wroclove... odkrycie - Poranna kawa w Dwóch Małpach


Wczoraj odkryłam Wrocław na nowo. Po zbyt długim czasie na trasie dom-praca-dom-praca łukiem omijając centrum (taka trasa) znalazłam się o poranku w samym centrum.  Poczułam prawdziwe, bijące serce city - biegnący ludzie, dziewczyny na rowerach, panowie z teczkami... Ruch, harmider :-)....

Ponieważ przyjechałam nieco za wcześnie na spotkanie, postanowiłam pokrzepić się kawą w pierwszej z brzegu knajpce. Trafiło na (znane mi wcześniej) Dwie Małpy.
Poranek, słońce, zapach kawy, malutki stoliczek, przeurocze kelnerki, wielka czerwona filiżanka w białe groszki pełna pienistego cappuccino i pyszne ciasteczko z migdałami i żurawiną. I te pięknie ubrane dziewczyny na obcasach  wpadające co chwilę po kawę na wynos, kanapkę, młodzi chłopcy (mężczyźni?) zamawiający ciastka z kawą na śniadanie... Przepływ energii był widoczny jak zakręcona para nad kubkiem w reklamie kawy. 

Nie siedziałam tam ani za krótko ani za długo - w sam raz tyle żeby nie utracić magii chwili. 

Chcę koniecznie to powtórzyć ;-)))

Margita

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy Twój komentarz przejdzie przez filtry:
1. Prawdy (czy to co chcesz napisać jest zgodne z prawdą?)
2. Dobra (czy to co chcesz napisać jest dla mnie dobre?)
3. Pożyteczności (czy to co chcesz napisać jest dla mnie pożyteczne?)
Jeżeli tak - pisz :-)