wtorek, 24 września 2013

Uroda życia... Watykan i cycle shic...

Kocham Felliniego! To on jest ojcem mody rowerowej! Cały ten cycle shic rozpoczął się w dniu, kiedy na ekrany wszedł Rzym, czyli 14 marca 1972.
Do dziś pamiętam kultową (sic!) scenę watykańskiego pokazu mody.
A tam, wśród innych "modeli" wzór sutanny  z rozcięciem na bagażnik,  błotnik i koło, przeznaczonej dla
dla wiejskich księży. Łza się w oku kręci.
Dzisiaj jedynym księdzem, który jeździ na rowerze jest ojciec Mateusz. I się mu troszkę jego klasyczna sutanna zawija. Może by mu sprezentować taką fellinowską?
 


 Zapomniałam o fernandelowskim Don Camillu, który już od lat 50-tych (XX w.) siał postrach
w swojej parafii, ale jednak jego cycle shic był klasyczny ze wszech miar.















Ach, zapomniałabym (ten wiek!!!) o soli Watykanu - zakonnicach przecie.Te to dopiero zadają cycle shicu.

 Ale Fellini jest ponad wszystko :-)

Margita






http://carabaas.dreamwidth.org/tag/nuns

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy Twój komentarz przejdzie przez filtry:
1. Prawdy (czy to co chcesz napisać jest zgodne z prawdą?)
2. Dobra (czy to co chcesz napisać jest dla mnie dobre?)
3. Pożyteczności (czy to co chcesz napisać jest dla mnie pożyteczne?)
Jeżeli tak - pisz :-)